24.11.2018

Ząbkowanie

Muszę przyznać, że poprzedni temat zrobił furorę. Statystyki szaleją ale oficjalnie udajemy, że nikt nic... No i dobrze. Ja się cieszę, że czytacie a może kiedyś ta wiedza Wam się przyda (oby nie).

Dzisiaj wybrałam temat, który nie raz stał się powodem długich, rodzinnych rozważań.
U mnie będzie krótko i zwięźle bo tylko fakty są tutaj podane. Epopei pisać nie zamierzam.

--------

"Ślini się ! Zęby idą !"

To bardzo potoczne stwierdzenie nie ma nic wspólnego z prawdą!

Zaskoczyłam Cię? Już wyjaśniam.
Około 3 miesiąca życia dziecka na skutek rozwoju i powiększenia gruczołów ślinowych zwiększa się ilość wydzielanej śliny a ze względu na niedojrzałe mechanizmy kontroli nerwowo -mięśniowej dziecko jej nie połyka. Tym samym wypływa ona na zewnątrz.
Ślinienie się jest więc fizjologicznym zjawiskiem a nie objawem ząbkowania.

Muszę też zwrócić uwagę na to, że wkładanie rąk i przedmiotów do buzi jest typowym etapem rozwoju szczególnie miedzy 6 a 9 miesiącem życia i nie jest tożsame z objawem ząbkowania.

Oba wyżej wymienione etapy rozwoju małego dziecka NAKŁADAJĄ się czasowo na moment pojawienia się pierwszych zębów a nie są objawem ząbkowania.

No więc jakie są objawy?

1. Złe samopoczucie -> to jest tak zwana przewlekła mamoza. Dziecię nie da się ani na sekundę odłożyć gdziekolwiek, najlepiej czuje się w objęciach mamy i nic na to nie poradzimy. Tak jest i koniec.
2. Problemy ze snem -> trudności w zasypianiu, sen przerywany, nagminne wybudzanie...która matka nie rwała włosów z głowy po takich szalonych nocach?
3. Katar -> jeśli nie trwa ponad 10 dni albo nie towarzyszy mu dziwny zapach tudzież kolor to nic z nim nie czynimy
4. Brak łaknienia -> mamy niejadków nie rozróżniają tego etapu ;)
5. Biegunka a raczej zmiana charakteru stolca -> dziecko robi zieloną kupę i wówczas następuje absolutna mobilizacja całej rodziny ale spokojnie... Tak może być.
6. Podwyższona temperatura - tutaj na dwoje babka wróżyła. Jeśli jest niewielki skok temperatury max do 38,5*C to możemy obwiniać zęby ale bardzo często na zębiszcza nakładają się choroby infekcyjne więc trzeba być wyjątkowo czujnym.

Metod radzenia sobie z tym wyjątkowo paskudnym czasem bywa wiele ale,  które faktycznie są zalecane i mają jakiś sens?

1. Masaż dziąseł czystym palcem lub szczoteczką silikonową nakładaną na palec
2. Schłodzone (a nie zmrożone) gryzaki które działają łagodnie znieczulająco
3. Wykonywanie zabiegów higienicznych

Metody farmakologiczne stosujemy w ostateczności.
Warto pamiętać, że objawy ząbkowania są najbardziej nasilone w ciągu tzw 8-dniowego okna wyrzynania zęba (czyli 4 dni przed, dzień wyrzynania i 3 dni po)

4. Żel zawierający kwas hialuronowy bez anestetyku -> tworzy barierę mechaniczną na powierzchni dziąsła chroniąc je przed czynnikami infekcyjnymi i podrażnieniami mechanicznymi oraz działa przeciwobrzękowo

5. Lek przeciwbólowy - paracetamol (10-15mg/kg) lub ibuprofen (5-10mg/kg) np na noc jeśli objawy są wyjątkowo uporczywe.



------------

 Rodzice poszukują różnych metod by radzić sobie z ząbkującym dzieckiem. Zakładają naszyjniki z bursztynu, podają zamrożone produkty spożywcze, podają antybiotyki, aplikują na dziąsła różne maści z przyprawami, stosują środki homeopatyczne z belladonną lub miejscowo znieczulające z benzokainą lub lidokainą. Takie nierozważne postępowanie może doprowadzić do mechanicznego uszkodzenia błony śluzowej, zadławienia, zatrucia lub zakażenia.

-------------

Okres rozwoju dziecka jest bardzo burzliwy szczególnie dla rodziców. Nie szukajmy jednak pomocy u szamanów tylko w razie wątpliwości poradźmy się lekarza. Bądźmy dobrymi obserwatorami i działajmy rozważnie.

Spokojnego weekendu.








Brak komentarzy:

Prześlij komentarz