30.07.2018

Medycyna i ogrodnictwo.


Ten post jest dedykowany wszystkim, którzy odwiedzają mój punkt ogrodniczy.
Jestem Wam winna wyjaśnienia więc zrobię to tutaj na forum.



Z zawodu jestem lekarzem a z pasji ogrodnikiem. 
Punkt który otworzyłam daje mi nieograniczoną frajdę przebywania i komponowania nowych roślin, ale nie zamierzam zmieniać nagle swojej ścieżki zawodowej. Chcę te ścieżki połączyć.



Wiem, że dla wielu punkt wydaje się nie do końca zrozumiały bo po pierwsze godziny otwarcia są nienaturalnie krótkie, poza tym nie ma takiego wyboru jak w wielkich centrach ogrodniczych no i nie można tu wejść incognito z wózeczkiem i cichaczem wymknąć się do domu. 

Każdy kto tutaj wchodzi jest moim goście. Nie każdy tak lubi i ja to szanuję a tym większą mam radość gdy widzę, że jednak wracacie.

Ten sezon skończy się szybciej niż przypuszczamy bo jesień nadchodzi dużymi krokami 
(mimozami jesień się zaczyna ...już możecie śpiewać) więc ja już przygotowuję jesienną wystawę a poza tym...w październiku kończę urlop macierzyński i wracam do pracy zawodowej.

No właśnie, widzicie wspólny mianownik między pracą lekarza i ogrodnika?

Ja tak ! To HORTITERAPIA. 

Niesamowita dziedzina, która u nas w kraju dopiero kiełkuje ale chociażby na wyspach cieszy się dużym zainteresowaniem wśród lekarzy rodzinnych. Łączy wiedzę medyczną i ogrodniczą oraz inne aspekty. Poprawia kondycję człowieka stymulując wszystkie 5 zmysłów.
Wzrok, słuch, smak, węch i dotyk. Czyż to nie genialne?

Hortiterapia bazuje na naturalnej potrzebie kontaktu z naturą. Obniża poziom stresu, poprawia nastrój, poprawia kondycję, pobudza wyobraźnię, rozwija kreatywność, usprawnia koordynację ruchową, kształtuje poczucie odpowiedzialności. 
Nic tylko zakładać ogrody przydomowe, w donicach, na balkonach, czy kupować rośliny do domu. Każdy może zrobić sobie hortiterapię ...wystarczy tylko chcieć.








Tak więc Moi Drodzy. 
Niezmiernie cieszę się, że odwiedzacie mój punkt ogrodniczy. Z chęcią powymieniam się z Wami ogrodniczymi doświadczeniami a jeśli ktoś będzie w medycznej potrzebie to też służę pomocą. 

Do zobaczenia w moim ogrodzie :)

ps. a jakie Wy macie pasje?




17.04.2018

Zioła odstraszające komary

Culex pipiens czyli komar brzęczący jakkolwiek by się nie nazywał jest sporym utrapieniem dla każdego podmiejskiego miłośnika długich, letnich wieczorów.
Niestety poziom frustracji i ilość pogryzień na ciele wzrasta im bliżej nas znajdują się zbiorniki ze stojącą wodą. Samica komara w takiej właśnie wodzie składa jednorazowo ok 100 jaj, z których wylęgają się kolejne gryzące osobniki.

Czy są jakieś naturalne sposoby żeby pozbyć się tych podgryzających intruzów? Poza nietoperzami mamy do dyspozycji jeszcze broń pod postacią aromatycznych ziół.

Nie jest to co prawda broń idealna ale mimo wszystko niezwykle pomocna. Wystarczy świeże zioła ustawić na parapecie okiennym lub otoczyć nimi miejsca wieczornych spotkań i relaksu by ich aromat przegonił komary.

Zioła możemy również delikatnie rozetrzeć na skórze w miejscach odsłoniętych albo dodać kilka gałązek do tlącego się grilla aby aromat unosił się w powietrzu.

Jakie to zioła ?

MELISA

BAZYLIA

LAWENDA

ROZMARYN

MIĘTA

TYMIANEK

GERANIUM




ps. podobno jedzenie dużej ilości czosnku też jest skuteczne tylko pytanie czy taki aromat nie odstraszy również tych "chcianych" towarzyszy wieczornych biesiad :)

A jakie są Twoje sposoby na komary?







04.04.2018

Terminarz siewu warzyw dla "spóźnialskich".



Jeśli właśnie podjęłaś decyzję, że chcesz uprawiać ogród warzywny ale masz wrażenie, że okazja zaraz przemknie Ci koło nosa to UWAGA - rozpoczęliśmy intensywny kwiecień.Teraz jest TEN MOMENT by ruszyć do boju.

Co prawda ogród dopiero zaczyna się nagrzewać więc prace w warzywniku w tym sezonie są mocno opóźnione.
Nic straconego więc i Ty masz szanse zostać działkowcem roku 2018.

Ziemia nadaje się już do pracy więc ja powoli, skrzynka po skrzynce, likwiduję wszystkie chwasty i zabieram się za pierwsze siewy. Najpierw na tapetę idzie goszek cukrowy bo on powinien być już dawno w glebie. Później będą rzodkiewki, pietruszki, buraki i cały ten warzywny kram. Mam czas do połowy kwietnia bo później rusza mój nowy projekt ale o tym jeszcze chwilę pomilczę ;)

W związku z tym, że zostałam poproszona o przygotowanie takiego podstawowego terminarzu siewu warzyw dla "spóźnialskich" to mam dla Was mini tabelkę.  (pozdrowienia dla Moniki P.)


WARZYWA TERMIN SIANIA TERMIN SADZENIA ROZSADY
bakłażan - V-VI
bób III-IV IV
brokuł - IV-VII
brukselka - V-VI
burak ćwikłowy (1/2 poł) IV-VI -
burak liściowy (1/2poł)IV-VII -
cebula III-IV IV-V
dynia V V
fasolka szparagowa V-VII -
groszek cukrowy III-IV(do 15.04) -
kabaczek V V-VI
kalafior - IV-V
kalarepa - III-V
koper III-VII -
marchew III-VI -
ogórek V V(1/2 poł)
papryka - V-VI
pietruszka III-V -
pomidor - V-VI
por III-IV IV-V
rzodkiew IV-VII -
rzodkiewka II-IX -
sałata IV-VI V
szpinak III-IV -







ps. Wszystkie ciepłolubne rośliny czyli pomidory, papryki, ogórki, dynie i cukinie muszą czekać do połowy maja a nawet do 25.05. W naszym kraju jest zawsze duże ryzyko występowania przygruntowych przymrozków w okolicy Zimnych Ogrodników , a dla tych roślin tak drastyczny spadek temperatury jest zabójczy. Nie spiesz się zbytnio. Wszystko urośnie w swoim czasie a ochrona przed zimnem da Ci większe plony


Z wieści ogólnych u mnie w domu pod południowym oknem dzieje się całkiem dużo. Wszystko powoli rośnie, coś jest przesadzane, coś podlewane, coś wywalane. Generalnie nie wiem w co ręce włożyć ;)


A jak u Ciebie na wiosennym froncie? Daj znać w komentarzu :) Będzie mi bardzo miło !
Pozdrawiam wszystkich obolałych ogrodników.

29.03.2018

Papryka ostra - nie tylko dla koneserów wyrazistych smaków.



Z czym kojarzy Ci się papryka ostra?

Wg mnie jest zdecydowanie symbolem kuchni meksykańskiej.

Pochodzi z tropikalnych rejonów Ameryki a do Europy przypłynęła wraz z Krzysztofem Kolumbem żeby zawładnąć Hiszpanią. Jednak jej europejską stolicą są Węgry, a do nich trafiła wraz z najazdami Tatarów ze wschodu.

Przyprawa niezwykle pikantna, zmieniająca smak wielu potraw a do tego bardzo dekoracyjna roślina.

W przeszłości wydawało mi się, że ostra papryka jest pewnego rodzaju kulinarnym luksusem, aż sama zaczęłam ją hodować na okiennym parapecie i okazało się, że taki luksus to ja sobie sama mogę zaserwować.

Nasiona trzeba wysiać dość wcześnie już pod koniec lutego. Trzeba przy tym pamiętać o utrzymywaniu dość wysokiej temperatury potrzebnej do wykiełkowania nasion ok 21-25stC.

Ja moje tacki z siewkami trzymam dodatkowo w małej szklarence z Ikea żeby jeszcze wzmocnić im ciepły i tropikalny mikroklimat.

Po ok 2-3 tygodniach rośliny trzeba delikatnie przepikować do większych doniczek.

W tym roku do przesadzania stosuję mieszankę ziemi do sadzonek i kompostu oraz odrobinę wermikulitu dla rozluźnienia podłoża.

Rośliny będą się wygrzewać przy południowym oknie i trafią do gruntu w fazie ok 5-6 pary liści (oczywiście po uprzednim zahartowaniu) a więc gdzieś w drugiej połowie maja.

To co nastąpi później jest trochę uzależnione od warunków pogodowych. W ogrodzie nie posiadam szklarni więc jeśli będzie zimne i mokre lato to plony będą słabe. Tak się o dziwo jeszcze nie stało i co roku w sierpniu mój mąż nie jest w stanie przerobić owoców na pastę. A pikantna jest tak, że oczy na wierzch wychodzą  :)

Nie wiem czy wiesz, ale ostrość papryczek jest uzależniona od ilości słońca i wody. Im bardziej słonecznie i sucho tym pikanteria rośnie.

Jest bardzo dużo odmian ale ja kręcę się wokół tych o średniej ostrości. Mam Cayenne ale to chyba najostrzejsza w mojej hodowli. Poza tym mam Hungarian Yellow Wax, półostrą Rokitę, mieszankę ostrych karłowych a najwięcej wysiałam w tym roku odmiany Cyklon. Na Habanero brakuje mi odwagi.

Powyższe odmiany są już przeze mnie sprawdzone i co roku sięgam po te same.
A Ty w jakich paprykach się specjalizujesz? Może masz jakieś inne faworytki?