17.06.2016

Oda do ziemniaka !

Nic tak nie cieszy jak obiad prosto z ogrodu :)



Latem na talerzu wystarczy bardzo proste połączenie. Młode ziemniaki z koperkiem, bób i sałata ze słodką śmietanką.....walory smakowe skutecznie podbija fakt, że jedzenie jest w 100% bez chemii!
Zero nawozów, herbicydów i innych dziwactw. 




Produkcja własnych dóbr nie jest specjalnie trudna i nawet przy minimalnym nakładzie pracy można liczyć na ekstra zbiory. 

Ziemniaki nie wymagają większej uwagi więc za uprawę zabrać się mogą początkujący warzywnikomaniacy.
Najpierw 3 tygodnie podkiełkowałam je w domu a później posadziłam do głebokiego dołka z garścią granulowanego obornika.
Z okopywaniem u mnie było różnie więc jak widać nie jest to niezbędna czynność.
Zbiór młodych ziemniaczków nastąpił mniej więcej 3 tygodnie po pojawieniu się pierwszych kwiatów. 

Sałata powoli już znika z warzywnika więc zwalnia się miejsce na kolejne nasiona.


Kto nie lubi pietruszki ten traci wiele. Natka to samo zdrowie więc trzeba się nią zapchać po uszy :)



Kierowniczka pełni nadzór. Sądząc po minie niespecjalnie mi idzie jednoczesne pielenie i zabawianie więc chwasty atakują ;)





1 komentarz:

  1. Takie młodziutkie kartofelki KOCHAM! W ogóle to chyba jest moje ulubione warzywo... ;)

    OdpowiedzUsuń